karp ryba święta 455

Karp - ryba, którą każda osoba dobrze zna i która głównie kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia nie jest co prawda rybą akwariową, jednak warto poświęcić jej kilka słów, gdyż historia tego gatunku jest bardzo ciekawa. Tym bardziej, że nie jest to typowa nasza polska ryba rodzima...

Dzika forma tego gatunku o nazwie Cyprinus carpio pierwotnie zamieszkiwała tereny obecnej wschodniej Ukrainy, Przedkaukazia Rosyjskiego i Kazachstanu. Były to więc zlewiska rzek Morza Czarnego, Morza Aralskiego oraz Morza Kaspijskiego. Pierwsze wzmianki o tej rybie znajdujemy w tekstach Arystotelesa z IV wieku p.n.e. W tym czasie hodowano już ten gatunek w stawach w celach konsumpcyjnych. Obecnie uważa się, że karp nie był także rodzimym gatunkiem greckim, gdyż prawdopodobnie został sprowadzony tam z greckich kolonii, które zostały założone w VIII i VII wieku p.n.e. na północnym wybrzeżu Morza Czarnego. Natomiast na tereny Polski karp trafił w średniowieczu. Trudno tu mówić o konkretnych datach. Być może było to w XI lub XII wieku. Sprowadziły go zakony klasztorne do hodowli, gdyż ryba w świecie chrześcijańskim, podobnie jak winorośl miała specjalne znaczenie.

symbol ryba chrześcijaństwo 122

Znak ryby - religijny symbol Chrześcijan.

Tymczasem bracia zakonni utrzymali wiedzę starożytnych odnośnie hodowli ryb w celach konsumpcyjnych. Dodatkowo karp był gatunkiem, który najlepiej się sprawdzał jako masowa ryba hodowlana. Był bardziej odporny na choroby od innych znanych wtedy gatunków, dobrze mnożył się w niewoli, nie było problemów z jego karmieniem i był odporny na deficyty tlenowe, gorszą jakość wody i duże zagęszczenie.

Karp hodowla 344

Pora karmienia w stawie hodowlanym.

W wyniku powodzi i zalewania stawów hodowlanych ryby te dostały się do akwenów naturalnych - rzek i jezior całej Europy, ponieważ podobne hodowle duchowieństwa znajdowały się także w innych krajach chrześcijańskich. W Czechach, na Węgrzech, we Francji również działali braci zakonni i to oni doprowadzili do tego, że karp u schyłku średniowiecza został de facto nie świadomie wprowadzony do środowiska naturalnego Europy Środkowej i Zachodniej. Dziś uważamy karpia za gatunek rodzimy, ponieważ niemal od dziesięciu wieków jest już z nami.

Aż do wieku XIX karp był najłatwiejszym w hodowli gatunkiem ryby i jednocześnie był nieodłącznym elementem stołu wigilijnego w krajach katolickich. W XX wieku zaczęło się to nieco zmieniać, gdyż rozwój wędkarstwa wprowadził nowe gatunki ryb na stół. Pojawił się masowo szczupak, okoń, płoć, leszcz, lin czy sandacz. Dodatkowo tuż przed drugą wojną światową na stoły wigilijne zawitały ryby z Bałtyku - głównie dorsze i śledzie. Zatem w okresie Drugiej Rzeczpospolitej (1918-1939) karp nie był już głównym gatunkiem ryby konsumpcyjnej, a tylko jednym z wielu dostępnych wtedy gatunków. Choć nadal jego spożycie przeważało na wsi. Znacznie bogatsi mieszkańcy miast wówczas smakowali już innych gatunków bardziej cenionych ryb.

Wszystko zmieniło się tuż po wojnie. Granice Polski się zmieniły a kraj stał się jednorodny kulturowo. Zamieszkiwali go sami katolicy. Inni - np. prawosławni czy grekokatolicy zostali poprzesiedlani do Związku Radzieckiego na wschód, Żydzi zostali wymordowani przez Niemców. W Polsce zostali praktycznie tylko katolicy. Pierwsza powojenna wigilia w 1945 roku pokazała, że w nowej socjalistycznej Polsce jest ogromny popyt na rybę w okolicach świąt. W kolejnych latach z pomocą przyszły stawy milickie. Na ziemiach przyłączonych do Polski na zachodzie znajdował się ogromny kompleks stawów hodowlanych w okolicy miasta Milicz (ok. 50 km na północ od Wrocławia). Była to hodowla, która mogła w szybkim tempie dostarczyć rybę na święta. W tym okresie w zrujnowanej po wojnie Polsce nie było floty rybackiej, która mogłaby pozyskiwać ryby z Bałtyku. Zatem okazało się, że jedyną dostępną rybą w kraju był karp. Z czasem samoistnie wytworzyła się tradycja "karpia na święta". W połowie lat 70-tych była już ona tak silna, że ludność Polski mając dostęp do ryb poławianych masowo na Bałtyku, dzięki inwestycjom Edwarda Gierka w morską flotę kutrów połowowych nadal poszukiwała głównie karpia na wigilię.

Karp grafika 599

Można więc powiedzieć, że władza sama wytworzyła tą tradycję zaspokająjąc potrzeby katolików jednym gatunkiem ryb (karpiem), który był w tym czasie dostępny. Dziś możemy wybierać różne gatunki ryb nie tylko na wigilie ale i przez cały rok. Mamy nawet dostęp jako konsumenci do gatunków, które są z odległych części świata - jak morszczuk, karmazyn czy tuńczyk. Często nawet się zdarza, że cena morszczuka z łowisk atlantyckich Argentyny jest nawet niższa niż cena rodzimego karpia. Mimo to tradycja wielu z nas podświadomie kieruje po zakup karpia na Święta Bożego Narodzenia.

karp 591

Pamiętajmy, że tradycja ta wykształciła także nawyki niepożądane z punktu widzenia troski o zwierzęta, gdyż karpia kupuje się głównie w formie żywej. W 2016 roku Sąd Najwyższy w Polsce wydał wyrok, który uznaje sprzedawanie żywego karpia w torbach foliowych bez wody jako znęcanie się nad zwierzętami. Lepiej jest nabyć rybę zabitą lub w formie filetów. Oszczędzi jej to niepotrzebnego cierpienia związanego z transportem a potem zabiciem, gdyż nie każdy potrafi to zrobić prawidłowo (szybko i bez cierpienia ryb). Tradycja sprzedaży żywych karpi narodziła się "przy okazji", gdyż w latach powojennych przy tak masowej sprzedaży tych ryb nie było ani czasu, ani zaplecza, ani środków by prowadzić sprzedaż ryb uśmierconych, ponieważ wiązałoby się to z koniecznością mrożenia mięsa i dodatkowymi czynnościami (zabijaniem, patroszeniem, pakowaniem itp.) a jednocześnie szybkość sprzedaży temu nie sprzyjała. Zwykle sprzedaż przed świątecznego karpia to proces związany jedynie z kilkoma dniami przed samą wigilią.

Karp święta 399

Uwaga - jakiś czas temu przez Polskę przeszła akcja o nazwie "Uwolnij karpia", która zachęcała do ratowania tych ryb poprzez ich wykup i następnie wypuszczanie do środowiska wodnego. W zamierzeniu miała ona na celu chęć ocalenia pewnej partii zwierząt i ograniczenia im cierpienia. Choć cele te były bardzo szlachetne to grono specjalistów, zwłaszcza akademickich odradzała tego typu zachowania, gdyż mogły one wyrządzić więcej szkód niż pożytku środowisku naturalnemu. Jakiekolwiek niekontrolowane wypuszczanie ryb akwariowych czy hodowlanych do naszych rodzimych wód powoduje roznoszenie różnego rodzaju chorób oraz powoduje zachwianie równowagi biologicznej w danym ekosystemie. Może doprowadzić również do eliminacji lub ograniczenia występowania innych gatunków. Przykładowo - jeżeli w danym akwenie będzie zbyt dużo karpi może to spowodować całkowite wyginięcia konkretnego gatunku rośliny wodnej.

Miejmy na uwadze, że żywy karp, pomimo że i tak jest przeznaczony do zabicia odczuwa ból, strach, duszenie itp. Zadbajmy o to, by droga żywego karpia do naszego domu była jak najkrótsza. Zabicie karpia - może zabrzmi to nieco drastycznie - powinno być wykonane w odpowiedni sposób. Rybę uderzamy silnie młotkiem w głowę (najlepiej drewnianym tłuczkiem do mięsa) aby ją wstępnie ogłuszyć. Następnie odurzoną rybę kładziemy szybko na desce (nie powinna się ruszać - o ile uderzenie zostało wykonane prawidłowo) i bardzo ostrym nożem a najlepiej toporkiem do mięsa szybko odcinamy głowę. Przy użyciu toporka czy tasaka dobrze jest nakryć rybę ręcznikiem papierowym aby niepotrzebnie nie nachlapać. Po odcięciu głowy można rybę oskrobać z łusek, następnie rozkroić wzdłuż i usunąć wnętrzności.

A jakiego karpia wybrać na święta? Zalecamy rybę w formie zabitej, tusze nie duże - do ok. 1,5 kg. Znawcy uważają, że większe karpie posiadają już mięso o wyraźnym zapachu mułu i błota. Mówi się, że jesteś tym czy się żywisz, a wiadomo że karp zje praktycznie wszystko co później odbija się na jakości mięsa. Na polskich stołach króluje karp w galarecie, karp smażony i karp w daniu znanym jako "ryba po grecku". Życzymy smacznego.

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.