woda z kranu

Zdjęcie: D.Z.B.D.

Spora grupa osób zadaje często to samo pytanie, które pojawia się na grupach facebookowych, forach czy na Youtube. Brzmi ono następująco - czy można akwarium morskie prowadzić na wodzie kranowej? Najprostsza odpowiedź jest tutaj zawsze taka sama - nie można. Powodów "dlaczego nie" jest wiele i wszystkie tutaj zostaną poniżej omówione. Jednak co pewien czas zdarza się akwarium, które na wodzie kranowej świetnie sobie daje radę. Wobec tego wielu akwarystów stwierdza - "skoro tam się udało to dlaczego mi miałoby nie wyjść?" Tu też odpowiedź jest prosta. Takie akwarium jest możliwe ale szansa sukcesu jest bardzo niewielka i można oszacować ją wstępnie na kilka procent. Zatem czy warto ryzykować? Czy warto poświęcić cenne życie korali, ryb, mięczaków i skorupiaków?

Wyobraźmy sobie, że mamy dwie kości do gry. I musimy za pierwszym razem wyrzucić konkretną liczbę stawiając powiedzmy kilka tysięcy złotych. Zapewne wielu z Was nie podjęłoby takiego ryzyka bo szansa wyrzutu właściwej liczby oczek jest niska. Podobnie jest z akwarium morskim prowadzonym na kranówce. Szansa sukcesu jest niewielka a mimo to akwaryści ryzykują. Warto sobie zadać pytanie - czy warto jest aż tak ryzykować? Oczywiście mając cenną wiedzę - co należy zapewnić i zrobić aby takie akwarium miało rację bytu można nieco podnieść w górę swoje szanse. Jednak w tym artykule nie będę opisywał co należy zrobić aby prowadzić zbiornik na wodzie kranowej bo nie takie jest przesłanie tego tekstu. Tutaj mam zamiar wypunktować wszystkie negatywne aspekty słonowodnej akwarystyki kranowej po to aby nie kształtować wśród akwarystów złych praktyk.

Zacznijmy sobie od składu wody. Woda RODi która jest używana do sporządzenia wody rafowej (zasalania) jest czystą wodą bazową, która uważana jest za idealną podstawę. Otrzymuje się ją z filtra odwróconej osmozy (filtra RO) razem z żywicą jonowymienną (Di). To z niej robimy słoną wodę do akwarium morskiego. Niektórzy akwaryści chcą jednak pójść na skróty i zaoszczędzić, bo przecież filtr odwróconej osmozy swoje kosztuje, wkłady również kosztują i odpad wody również jest kosztowny. Wtedy sięgają po kranówkę jako zamiennik wody RODi.

Problem polega jednak na tym, że woda kranowa posiada inny skład chemiczny. Nie jest zupełnie czysta. Ma na wstępie przekroczone dawki azotanów i fosforanów. Co to oznacza? W przeważającej liczbie akwariów ciągłe wprowadzanie wody z przekroczonymi stanami NO3 i PO4 spowoduje, że zbiornik nigdy nie wyjdzie z glonów, ponieważ związki te będą znakomitą pożywką dla glonów. Obrazki z dino i cyjano będą standardem. Przy okazji będą pojawiać się okrzemki, ponieważ wartości krzemianów w wodzie również będą znacznie przekroczone. Najpewniej pojawią się także glony włosowate typu Bryopsis. Zatem glony będą codziennością. O ile łatwo uda się nam w bazowej wodzie osiągnąć wymagane wartości PH, wapnia i magnezu. O tyle na starcie przy wykorzystaniu kranówki będzie już znaczny problem z twardościami - KH i GH, ponieważ woda kranowa wprowadzi swoje wartości twardości, które zsumują się z twardościami uwolnionymi przez sól. W efekcie wartość KH już na starcie będzie nie odpowiednia i to spowoduje, że większość korali nie będzie rosnąć, poza nielicznymi odpornymi gatunkami korali miękkich.

Jednak woda to nie tylko PH i twardości ale i pierwiastki śladowe. Kranówka posiada znacznie większe stężenia niektórych mikroelementów - np. molibdenu i manganu niż woda morska. Praktycznie nie ma możliwości wyciągnięcia tych metali z wody. To powoduje, że większość ryb i zwierząt morskich będzie podtruwana tymi pierwiastkami. Dla niektórych z nich skończy się to śmiercią (tych bardziej delikatnych) natomiast dla odporniejszych - chorobami i utratą odporności. Znajdzie się co prawda kilka czy kilkanaście bardziej odpornych gatunków ryb ale ich znalezienie pochłonie najpewniej sporo gotówki, ponieważ sami będziemy musieli sprawdzić metodą prób i błędów co nam przeżyje w zbiorniku a przecież nie tak powinno to wyglądać.

Niektórzy mogliby w tym momencie wpaść na pomysł oczyszczania kranówki za pomocą węgla aktywnego, pochłaniaczy - absorberów i adsorberów. Oczywiście można to zrobić ale pamiętajmy, że nie są to rzeczy tanie. Wkłady pochłaniające azotany i fosforany są dosyć drogie i gra ta nie warta jest świeczki. Taniej jednak wyjdzie stosowanie filtra RODi. Po za tym nie oczyścimy wody ze wszystkiego. Niektóre mikroelementy i tak zostaną w wodzie kranowej. 

Innym negatywnym skutkiem wykorzystywania kranówki w zbiornikach morskich jest wprowadzanie różnego typu innych glonów, których zarodniki są obecne w wodzie kranowej. Tym sposobem najpewniej dorobimy się krasnorostów czy nawet zielonych sinic w akwariach (sinice to akurat bakterie). Wniosek jest więc prosty - nie ma drogi na skróty. Jeżeli ktoś chciałby tutaj oszczędzać na wodzie to nie powinien pchać się w akwarystykę morską. Szkoda pieniędzy i życia zwierząt. Najlepszym wyborem jest obecnie stosowanie wody RODi, która zapewni słoną wodę bazową o najbardziej optymalnych parametrach.

Zobacz także:

Artykuł o parametrach wody w akwarium morskim (kliknij, aby przejść)

Film o parametrach słonej wody (kliknij aby przejść)

Film o filtrze RO (kliknij, aby przejść)

Tekst: Goldevill

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.