Brak prądu w akwarium morskim to jeden z najczarniejszych scenariuszy, które mogą spotkać szkła ze słoną wodą. Czasami niespodziewanie może się przydarzyć sytuacja, w której zabraknie prądu w naszym domu czy mieszkaniu. Przyczyn może być wiele: awaria w elektrowni, drzewo, które zwaliło się na linie elektryczną i ją zerwało albo spięcie w instalacji elektrycznej, które będzie wymagało wezwania elektryka. Wszystkie te zdarzenia są pośrednio bardzo niebezpieczne dla naszego akwarium.

Akumulator 2

Zdjęcie: Maniek Maniek, UPS.

Zbiornik morski po kilkunastu czy nawet kilku godzinach bez obiegu wody może być w tragicznym stanie. W tym czasie najczęściej padnie większość korali i bardziej wrażliwe ryby. Jeżeli przerwa w dostawie prądu przytrafi się w trakcie upału - wówczas w akwarium może nie przetrwać żadne życie. Zdecydowanie na braki w dostawie prądu są bardziej odporne akwaria słodkowodne. Tam taka kilku czy kilkunastogodzinna przerwa w dostawie energii nie wyrządzi takiego spustoszenia. Tymczasem słona woda zarówno w morzach i ocenach jak i w akwariach jest i musi być w nieustannym ruchu. Dzięki temu zachowuje swoje właściwości i się natlenia.

Oczywiście aby tego uniknąć najlepiej jest się zabezpieczyć. Jest to dosyć trudna sprawa, ponieważ trzeba pomyśleć o dodatkowych urządzeniach magazynujących energię. Warto jednak się w nie zaopatrzyć, ponieważ w razie potrzeby można ocalić życie w akwarium, które nierzadko ma wartość tysięcy złotych (zwłaszcza w przypadku większych zbiorników). 

Najczęstszym rozwiązaniem jest podpięcie pod zbiornik akumulatora żelowego wraz z UPSem. Muszą być to sprzęty dysponujące tzw. pełnym sinusem. Odpowiednio pojemny akumulator (200 Ah) to oczywiście dosyć wysoki koszt oscylujący wokół kwoty nawet 1200 zł. Jednak umożliwi on podtrzymanie pracy np. pompy obiegowej w sumpie i jednego falownika nawet przez kilkanaście godzin w akwarium o pojemności 300-400 l. Natomiast akumulator 40 lub 60 Ah zapewni w takim litrażu pracę do około 8-9 godzin. Podane wartości są orientacyjne, ponieważ wiele zależy od tego jakie urządzenia będą pracować w tym czasie w zbiorniku i jaki będą one mieć pobór energii. Należy też mieć na uwadze to, że nie wszystkie sprzęty powinny pracować podczas przerwy w dostawie prądu. W tym czasie nie powinno się włączać lampy, dolewki automatycznej a nawet odpieniacza. Energię powinno się w tym czasie oszczędzać i przeznaczać ją tylko na obieg wody (pompa, jeden falownik).

Można sobie oczywiście też zadać pytanie - czy akumulator, który wykrzesa z siebie energię na te kilka godzin (gdy przerwa w dostawie prądu potrwa np. całą dobę) ocali nasze akwarium? Najprostsza odpowiedź brzmi - oczywiście, że tak. Akumulator może okresowo podawać prąd, włączać i wyłączać sprzęty akwariowe np. co godzinę poprzez podpięty programator. Spowoduje to oczywiście, że pompa dostanie po głowie ale życie w zbiorniku będzie miało spore szanse przetrwać.

Kliknij, aby zobaczyć film o programatorach

W przypadku mniejszych zbiorników wystarczy akumulator o mniejszej pojemności, a więc i sporo tańszy. Warto sobie przemyśleć zorganizowanie awaryjnego źródła zasilania, ponieważ jego koszty mogą się okazać znacznie mniejsze niż restart zbiornika i zakup nowej obsady ryb i korali.

Design by: www.diablodesign.eu